Na każdego faceta przychodzi kryzys wieku średniego. Czemu nie przybrał postaci kobiety chętnej zostać moją kochanką?
Blog > Komentarze do wpisu

Wyjazd z kochanką

Jako że spotkanie z moją przyszłą przyjaciółką jest ciągle przed nami, a termin wciąż niepewny przypominam podsumowujący tekst, który zbierał wszystkie informacje o tym jak uniknąć wpadki w czasie wyjazdowej zdrady. Jak wiecie nie jestem zwolennikiem wpadania do kochanki dwa trzy razy w tygodniu na 15 minut, tylko jednego porządnego, całonocnego rżnięcia raz na dłuższy czas. Oczywiście na taki model zdrady trzeba znaleźć chętną, ale wbrew pozorom nie łapią się na niego wyłącznie niedopieszczone żony. Dobrymi kandydatkami są singielki korpo-suki, które w kontrakcie mają zapisaną prace 80 godzin w tygodniu, a i tak często mocno go przekraczają. Poza tym łapią się też studentki, które jak w Elegii fascynują się starszą kadrą naukową, lecz mają na tyle dużo rozumu w głowie, żeby nie wiązać się z kimś z własnej uczelni. Poza tym facet z daleka ma tą zaletę, że nie zrobi obciachu na balandze u znajomych. Potencjalnych zainteresowanych jest więcej, ale ... miałem pisać o wyjeździe, a nie o profilach kobiet.

Wiarygodny pretekst

Najważniejsze w przygotowaniu wyjazdu to wiarygodny pretekst. Jeśli jeździsz często w delegacje to zadbaj, aby wyjazd był jak najbardziej podobny do tych wcześniejszych. Poinformuj żonę z takim samym wyprzedzeniem jak zawsze, nawet jeśli tym razem musiałeś zarezerwować hotel dwa tygodnie wcześniej. Zwróć przy tym uwagę, żeby w pracy zrobić sobie wiarygodną podkładkę. Dobrze jest udawać, że jedziesz do klienta, z którym już podpisałeś umowę, ale jeszcze nikt tego nie wie. Deklarujesz konieczność dopieszczenia tego kontraktu i związany z tym wyjazd w miejsce w którym niedawno byłeś. Bardzo dobrym rozwiązaniem jest wyjazd do klienta który telefonicznie zadeklarował niechęć do Twojej wizyty. Wiesz, że zajmie Ci ona 15 minut, ale pretekst w pracy jest. Pamiętaj, że żona, która nigdy nie dzwoni do pracy, raz może zadzwonić wiedziona instynktem zazdrości.

Inny dobry pretekst to szkolenie, najlepiej finansowane ze środków unijnych (choć dofinansowania EFS na szkolenia już się niestety kończą). Zazwyczaj spotyka się na takim szkoleniu niewielka i przypadkowa grupa ludzi z całej Polski, co daje minimalne prawdopodobieństwo wpadki. A poza tym o ich listę można się wcześniej dowiedzieć kto tam jedzie. Termin szkolenia jest zawsze odległy, więc jeśli kochanka ma trudną pracę może sobie dopasować zastępstwa, aby móc poświęcić czas tylko dla Ciebie. Możesz jechać na takie szkolenie nawet wtedy, gdy normalnie nigdzie nie wyjeżdżasz i stworzenie wiarygodnego pretekstu jest bardzo trudne. Wadą jest konieczność uczestnictwa w zajęciach i to że nie można całego czasu poświęcić swojej dziewczynie. Oczywiście można próbować symulować takie szkolenie, ale jest to dość ryzykowne (warto ze szkolenia przywieźć materiały i certyfikat, ale formalnie da się takie materiały zrobić bez obecności na szkoleniu, zwłaszcza jeśli żona nie przywiązuje wagi do podobnych certyfikatów). Na szkolenie można jechać z kochanką zarówno wtedy gdy będzie ona innym uczestnikiem tego samego szkolenia jak i dopłacając (uwaga: bezpośrednio w hotelu!!!) za obecność drugiej osoby, co najczęściej wychodzi jeszcze taniej niż samo szkolenie.

Gdzie nie jechać

Trudno wymieniać wszystkie możliwe preteksty, więc musisz wymyślić coś odpowiedniego dla swojej sytuacji. Najważniejsze, żeby unikać rozwiązań łatwych do wykrycia. Jeśli co roku jeździsz na trzydniowy zjazd klasowy, to pod żadnym pozorem nie umawiaj się z kochanką w tym samym terminie w innym miejscu. Na bank jakiś kretyn zadzwoni do Ciebie do domu z pytaniem dlaczego w tym roku nie przyjechałeś (a telefon odbierze żona), albo na przypadkowym spotkaniu w sklepie wypali: Żałuj że w tym roku nie byłeś. Wszyscy się tak nawalili, że Marcin po pijaku dmuchnął w końcu Agnieszkę i po 10 latach zostali nareszcie parą. Poza tym kochająca żona może wpaść na pomysł, żeby po Ciebie przyjechać i zabrać skacowanego męża do domu (żony miewają naprawdę kretyńskie pomysły).

Jeśli mieszkacie w tym samym mieście (co uważam za błąd wyboru kochanki) i jedziecie z kochanką jednym samochodem warto zrobić sobie dodatkowe zabezpieczenie na wypadek, gdyby ktoś zobaczył w Twoim samochodzie jakąś atrakcyjną dupcię. Najlepiej powiedzieć, że zabierasz jeszcze dyrektora regionalnego i dlatego tak nerwowo zerkasz na zegarek przed samym wyjazdem. Jeśli ktoś Cię zobaczy idziesz w zaparte że mówiłeś, że ten dyrektor to jakaś wściekła baba. I pod żadnym pozorem nie całuj się z kochanka w samochodzie, gdy stoicie na światłach w swoim rodzinnym mieście. Na pewno ktoś to zobaczy.

Ryzyko wyboru miejsca

Wybierając miejsce wypadu można celować albo w bardzo małą dziurę, najlepiej gospodarstwo agroturystyczne w absolutnie nieciekawym miejscu, w okresie zupełnie niepopularnym lub bardzo duży hotel z setkami gości (np. Gołębiewski). Każde rozwiązanie stwarza pewne ryzyko wpadki, ale niestety nie da się go sensownie zminimalizować. Duży hotel to setki osób przewijających się w różnych kierunkach w różnych momentach. Większe prawdopodobieństwo, że wśród tych osób znajdzie się ktoś znajomy kto zorientuje się, że laska przy naszym boku jakkolwiek jest podobna do naszego ideału, ale niestety absolutnie nie do naszej żony. Natomiast w takim hotelu giniemy w tłumie facetów zdradzających swoje żony i prawdopodobieństwo, że ktoś nas zapamięta jest niewielkie. Podobnie samochód stojący na parkingu piętrowym gdzieś na końcu przedostatniego piętra raczej nie zwróci niczyjej uwagi, chyba że jest żółtym Hammerem (no ale jaki kretyn wypuszcza się na zdradę takim charakterystycznym samochodem). Zaletą dużego hotelu jest to, że na spotkaniu z przypadkowymi znajomymi możesz przedstawić kochankę właśnie jako wspomnianą wcześniej dyrektor regionalną. Poza tym na śniadanie można iść oddzielnie, żeby chwilę odpocząć od kochanki.

Gospodarstwo agroturystyczne stwarza znacznie mniejsze prawdopodobieństwo przypadkowego spotkania niewłaściwych osób. W zasadzie jedyne co mi przychodzi do głowy to spotkanie przyjaciółki żony przytulonej do atrakcyjnego wysokiego blondyna, choć dałbyś sobie głowę uciąć, że mąż tej przyjaciółki to tłusty i niski łysol. Niestety trzeba się podjąć tego ryzyka, jeśli masz ochotę na ostre pieprzenie się z kobietą, która nie jest Twoją żoną, a żona nie akceptuje trójkątów. Ryzyko można zminimalizować pytając jawnie przed przyjazdem, czy będziecie sami. Łatwo znaleźć wytłumaczenie, że macie z żoną ochotę na romantyczną samotność (żonę za chwilę wytłumaczę).

Zachowanie na miejscu

Jak wcześniej pisałem najważniejsze jest to by nie zwracać na siebie uwagi. Jeśli masz możliwość wyboru samochodu to wybierz ten gorszy nie oklejony, a nie super furę z rzucającym się w oczy logo firmy. Na miejscu postaw samochód na końcu parkingu w najrzadziej odwiedzanym kącie. Jeśli to gospodarstwo agroturystyczne zaparkuj za stodołą tak, aby nie rzucał się z w oczy. Przygotuj się na nazywanie kochanki żoną. Jeśli w recepcji zaczniesz się jąkać: przyjechaliśmy tu razem z… no z koleżanką, … z Małgosią… to na pewno recepcjonistka zapamięta Cię jako męża, który poderwał laskę na dupczenie. Jeśli pewnie powiesz: żona odbierze fakturę, to co najwyżej pomyślą sobie, że za firmowe pieniądze przyjechałeś z żoną. Jest to tak popularne i mało atrakcyjne, że recepcjonistka zapomni o tym, zanim wyda kochance ten dokument.

Warto zadbać o zmianę zachowania w łóżku, aby podświadomie nie przenieść ich do domu. Najlepiej na przykład spać w odwrotnym układzie niż w domu. Jeśli kochanka akceptuje na przykład penetrację palcem odbytu w czasie stosunku, a żona absolutnie się temu sprzeciwia, to odwrotne ułożenie w łóżku da szansę na to, że po powrocie do domu nie powielisz zachowania z kochanką.

Ciężką sprawą jest mówienie do kochanki po imieniu. Kobiecie bardzo przyjemnie jest słyszeć swoje imię, jednak istnieje ryzyko pomyłki zarówno nazwania kochanki imieniem żony jak i po powrocie do domu żony imieniem kochanki. Zmiana przyzwyczajenia na mówienie do kobiety: słoneczko, gwiazdeczko, skarbie, żabko, czy rybko, jeśli wcześniej się tak nie mówiło w domu może spowodować podejrzenia. Kochanka i tak szybko zorientuje się, że mówisz tak do niej, żeby się nie pomylić. Każde rozwiązanie jest złe i nie mam w tej kwestii wypracowanego dobrego i bezpiecznego wzorca zachowań.

Powrót

Tu też może się zdarzyć kilka kolejnych przypadków, które spowodują że misternie utkany plan zdrady żony może wyjść na jaw. Podobnie jak w innych przypadkach ważne jest zachowanie wcześniej wypracowanych w domu standardów. Bardzo należy uważać przy pakowaniu się przed powrotem, aby nie popełnić błędów. Wbrew pozorom przypadkowo spakowanie ze swoimi rzeczami stringów kochanki jest to stosunkowo mało niebezpieczne. W przypadku gdy żona je namierzy można się wkurzyć się na kolegów kretynów i dowcipnisiów, którzy podrzucili je do torby. W domu może być awantura, ale do przeżycia i zażegnania konfliktu. Gorzej, gdy w kieszeni kurki znajdzie się błyszczyk do ust czy krem, którego żona nie używa. Taki banalny przedmiot jest znacznie bardziej niebezpieczny, bo jest na tyle mało spektakularny, że nie służy zazwyczaj jako przedmiot dowcipu, więc wyjaśnienie podobne do stringów raczej odpada.

Pod żadnym pozorem nie wolno dopuścić do pomocy kochance przy pakowaniu naszej torby – musimy ją spakować sami tak jak zawsze. Kiedyś o mało nie wpadłem na tym, że brudne ciuchy miałem złożone w kostkę, choć zawsze upychałem je kolanem. Tu każdy najdrobniejszy szczegół może nas zdradzić. W tym otwarte pudełko z prezerwatywami. Moja żona akceptuje jako oznakę jej zaufania, że wożę ze sobą prezerwatywy. Ale gdyby z torby wpadło otwarte, niepełne pudełko prezerwatyw, to egzekucja byłaby murowana. Podobnie z Viagrą. Nie ma co ukrywać, że jeden, góra dwa stosunki dziennie na wyjeździe z kochanką, nikogo nie usatysfakcjonują (ani Ciebie ani jej). Trzeba więc wspierać się specyfikami, a Viagra jest w tym rewelacyjna. Jeśli w domu jej nie używamy, a nagle się pojawi w naszej torbie, to jest to ciężki dowód nieczystych zachowań. Tak więc nie żałujemy pieniędzy i wywalamy wszystkie napoczęte opakowania, które mogłyby sugerować związek z obcą kobietą.

Podsumowanie

Oczywiście nie wymieniłem tu wszystkich czynników ryzyka pojawiających się przy wyjeździe z kochanką. Nie wymieniłem nawet zapewne większości z nich. Mam nadzieję, że w komentarzach zwrócicie uwagę na inne warte pamiętania kwestie, które mogą naprowadzić naszą żonę na ślad, że nie wszystkie orgazmy przeżywamy z nią. A to może doprowadzić do rozstania, którego w końcu nie chcemy. Przecież nie po to człowiek kombinuje sobie kochankę, żeby zamienić ją później na żonę. Prawda?

wtorek, 22 stycznia 2013, 40cztery

Polecane wpisy

  • Przełamywanie oporu

    W komentarzach kilka próśb o bardziej ekstremalny wpis, który by spowodował u czytelniczek zaczerwienienie na twarzy ... i nie tylko, który szarpały emocjami od

  • Assange a spawa polska

    Jedna z czytelniczek (szacun, za czytanie ze zrozumieniem) zwróciła mi uwagę, że moje upodobanie do seksu bez zabezpieczenia może być traktowane jako gwałt (tak

  • Awaria bloxa usunięta

    Można komentować (to taka zachęta)

Komentarze
2013/01/22 15:50:39
A może jakieś rady dla osób pracujących w miejscu/na stanowisku które z definicji nie wiąże się z jakimikolwiek wyjazdami poza miejsce zamieszkania? Rozumiem że wtedy trzeba udawać że się dorabia do pensji po godzinach, a dalej jak we wpisie? ;-)
-
2013/01/22 16:10:50
jak Ty sie biedaku musisz nameczyc, zeby seksu zaznac :))))))))
padlam po raz kolejny :))))))
-
Gość: person, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/01/22 16:43:03
Wow....
Ale strategia:)
-
2013/01/22 17:45:53
@bonobo73
Awansować? Zmienić pracę na bardziej sprzyjającą? Wymyślić konieczne wyjazdy dla Twojego stanowiska?
-
2013/01/22 17:48:12
@wify85
Nie męczę się. Sprawia mi to przyjemność. Urozmaicenie nudnego korporacyjnego życia. Przyznam (trochę do bonobo73) że w firmie nikt nie chciał tych wyjazdów brać. Powoli zaczynałem się zamieniać z innymi i teraz mam ich kilka w miesiącu. I jak się domyślasz wszyscy są zadowoleni
-
2013/01/22 22:41:48
@44 a inni nie widza w tym nic podejrzanego, ze tak nagle zaczales brac dodatkowe wyjazdy?? Ty facet zonaty z dziecmi? :))) Skoro masz taka nudna prace to moze trzeba to zmienic :)))
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/01/23 08:35:54
@wify85
Inni nie tylko nie widzą nic podejrzanego w tym, że żonaty i dzieciaty facet chce się wyrwać z domu, nawet na nielubiane i niechciane wyjazdy. Nie tylko nie widzą - oni to doskonale rozumieją! Pewnie sami też by czasem wyskoczyli, tylko bardziej niż nudny dom i żona z dziećmi od wyjazdu odpycha ich własna wygoda i lenistwo...
-
2013/01/23 08:50:34
@erf119
Jakbyś ze mną pracował! Poza tym nie stało się to nagle - był to powolny proces. Czasami ktoś mi chce podebrać te wyjazdy, ale zrobiłem już taki image wokół tej kwestii, że nikt nie ma ochoty tego ruszyć
-
2013/01/23 08:58:41
@44:
ale jak pogodzić całonocne bzykanko z powrotem do domu? cały dzień nie śpisz (stres, oczekiwanie, podróż) + całą noc bzykasz (pewnie stąd ta Viagra, bo spać się chce koło północy, a nie możesz bo przecież zobowiązałeś się być gorący i aktywny przynajmniej kilka godzin) + cały dzień wracasz do domu (podróż + niedospanie). Trzeba jeszcze Red Bulla mieć w torbie:), a nawet 2 jeden Tobie drugi dla kochanki :)
-
2013/01/23 09:31:38
@miki856
Jeśli blisko to Red Bull. Jeśli daleko to próbowałem kilka razy Modafinil. Najpierw się trochę bałem po Viagrze, ale żyję. Mam w samochodzie kilka tabletek na ciężki kryzys.
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/01/23 09:34:17
@miki856
Przestań teoretyzować, zacznij działać. Masz dzieci? Z Twojego wpisu wnioskuję, że nie. Taki mały kilkumiesięczny bobasek potrafi w nocy nieźle dać popalić, zapewniając pełną aktywność przez całą noc a rano nikt zwolnienia za to w robocie nie udzieli, więc w czym problem z kochanką? Ostatecznie dzieciak potrafi męczyć co noc a kochanka raz na jakiś czas...

@44
Wszystkie korpo są takie same...
-
2013/01/23 15:33:31
@44 wow wow wow takiej odpowiedzi sie spodziewalam :))). Coz moze jednak Ty i kolega erf pracujecie w tej samej firmie, wiesz cuda sie zdarzaja, ale bylaby jazda, co nie :))). Ale ja sie dobrze bawie :))).
Coz a tak poza tym to wspolczuje tym, ktorzy maja tak nudne zycie, ze musza tak kombinowac, aby troche seksu i szalenstwa zaznac. Z reszta jest jedna wazna zasada, tylko od nas zalezy jak sobie zycie ulozymy i z kim :)))). Wiec mogli wczesniej pomyslec :))).
-
2013/01/23 15:34:19
@44 i @ERF119:
Panowie:) a nie wpadliście na pomysł, żeby się wymienić swoimi kochankami?
-
2013/01/23 16:23:41
@wify85
Przyznam, że też współczuję tym, którzy mają nudne życie (czasami się zastanawiam kiedy Ciebie trzeba będzie do takich zaliczyć, biorąc pod uwagę ciągły lekko nerwowy śmieszek - SZYBKO!). Ja mam bardzo urozmaicone życie: cudownie spokojny, kojący i partnerski seks z żoną i zwierzęcy z kochanką. I zgadzam się z Twoją tezą, że trzeba się dobrze dobierać sobie partnera na całe życie, żeby nie wyjść jak Ci, co nie są zadowoleni z seksu z żoną/mężem.
-
2013/01/23 16:46:11
@44 oj naprawde schlebiasz mi tym, ze myslisz o mnie itd :))). Caly czas probujesz mi przykopac, ale Ci sie nie udaje :))). Widzisz a ja mam z moim mezem i namietny, romantyczny, czuly seks, ale tez innym razem dziki i zwierzecy :)))). Coz drzemia w nas rozne zywioly i oboje jestesmy dosc zwariowani :)))). Piszesz, ze masz urozmaicone zycie, ale piszesz tylko o seksie, a masz jakies pasje, zainteresowania? Ja lubie szalenstwo i mam takie pasje, ze wymieklbys przy pierwszych dwoch :)))
-
2013/01/23 17:10:38
@wify85
Gdybym Ci chciał dokopać to bym Ci dokopał. I zmartwię Cię, że nie zajmujesz nawet promila w moim mózgu - nie schlebiaj sobie.

Co do zwierzęcego seksu - chciałbym zobaczyć kogoś po 15+ latach małżeństwa w wieku 45+ który z własną żoną jest w stanie raz w miesiącu mieć taką zwierzęcą noc jak ja z kochanką. 6, 8, a czasem 10 razy. I żadna Viagra w tym nie pomoże. Gdy miałem taki staż jak Ty, to też mi się wydawało że całe życie będzie tak samo.

A co do pasji ... sądzę że masz nudne życie z dzieciakami na plaży, tylko sobie EGO nakręcasz chwaleniem się cudownymi zainteresowaniami.
-
2013/01/23 21:53:30
@44 po pierwsze skoro dla Ciebie spedzanie czasu z dziecmi i rodzina jest nudne to nie mamy o czym rozmawiac w tej kwestii. Akurat zdziwilbys sie jakbym Ci zaczela o moich pasjach nawijac, ale nie mam ani czasu ani ochoty :))). Geba mi sie cieszy, ze z zadna riposta nie trafiasz, ale o tym tez juz mi sie nie chce gadac.
Po kolejne seks. Wiesz ja mam takie podejscie. Kazdy zwiazek ma poszczegolne etapy, przez ktore sie przechodzi. Z kazdego etapu trzeba czerpac pelnymi garsciami, kazdy celebrowac i sie nim cieszyc. Zdajemy sobie z mezem sprawe, ze za x lat seksualna sfera naszego zycia bedzie wygladala inaczej, to jest normalne, ale jesli bedziemy sie kochac tak jak teraz to przetrwamy wszystko. Za te x lat jeszcze bardziej docenimy to, ze jestesmy dla siebie najlepszymi przyjaciolmi. Ale teraz jest teraz i cieszymy sie tym co jest teraz, wiec seksujemy sie ile wlezie. No to tyle :)))
-
2013/01/23 22:54:17
@wify85
Przekonałaś mnie, że masz nudne życie z dziećmi (nie potrafisz im nawet podstawowej zabawy zorganizować), od którego uciekasz do komputera i to jest Twoja jedyna pasja. Ja mogę się migać od opowiadania jak spędzam czas z rodziną, żeby nie można było mnie rozpoznać. A Ty? Boisz się, że w komentarzu pozna Cię mąż, któremu rzekomo wszystko tłumaczysz na angielski? Kupy się Twoja opowiastka nie trzyma.
-
Gość: spostrzegawczy, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/01/23 23:44:46
po komentarzach jakie piszesz min. do wify85 można pomyśleć, że masz nudne życie , mało seksu albo wstrętną żonę w domu, a czas spędzasz na pisaniu bloga ii odpisywaniu komentarzy, który to zdaje się jako jedyna rozrywka trzyma cie przy życiu.
to mówisz 8 do 10 razy w ciągu jednej nocy ? :DDDDDD tak po godzinie stosunek czy 5 minut ?
-
2013/01/23 23:54:40
@spostrzegawczy
Korporacje niewiele się liczą ze zdaniem swoich pracowników, bez względu na szczebel. Nie ukrywam, że często pracuję więcej, niż na dwa etaty. Żeby nie zwariować człowiek robi różne rzeczy, na przykład pisuje bloga. Nie udaję (jak żonka), że cały czas poświęcam dzieciom.

A seks? Czasem minuta, czasem godzina :)
Choć wolę wersję królika niż żółwia.
-
2013/01/23 23:58:27
PATOLOGIA - to nawet nie jest warte komentarza, jedynie co mogłabym się tu wypowiedzieć to musiałabym się zniżyć do poziomu chodnikowego. Ale na tym poziomie ze mną sobie nikt nie pogada.!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
-
2013/01/24 00:03:51
@priada
Ulżyj sobie :)
-
2013/01/24 00:06:53
Cóż bałwochwalstwo nie jest złe ale zdradza naturę pretensionalną :-) Pozdrawiama kimkolwiek jesteś i trzymaj się w tych swoich fetyszach
-
2013/01/24 00:12:59
@priada
Słownik wyrazów obcych mi nie pomógł w zrozumieniu co masz na mysli
-
2013/01/24 00:17:16
Domyślam się -) Podstawy już znamy a to już wyższa matematyka :-)
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/01/24 08:07:33
@miki856
Na razie wymieniamy się poglądami z 44. Próbuj dalej. Masz jeszcze parę równie genialnych pomysłów?

@wify85
Czytam Twoje posty i zastanawiam się. Ciekawi mnie na ile koloryzujesz swoje życie. A może z noska nie spadły jeszcze różowe okularki? Spokojnie. Spadną, czasem spadają z wielkim hukiem.
O jednym jestem przekonany absolutnie. Bardzo dużo w tym co piszesz jest teorii, bardzo mało doświadczenia.
Żeby nie było, życzę Ci wszystkiego najlepszego. Jeśli uda Ci się zrealizować wszystko to, co do jet pory napisałaś o swoim małżeństwie, to super. Tak trzymać.

@priada
Patologia? Wiesz co to słowo oznacza?
To że ktoś od czasu do czasu chce wyskoczyć z kochanką na boku, w tajemnicy przed żoną to dla Ciebie patologia?
Cóż...
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/01/24 08:08:21
A dziś nazywam się adq140

Wczoraj było erf119
-
2013/01/24 08:13:35
Niestety! Gdy tylko wychodziłem poza proste liczenie reszty w sklepie to leżałem. Nieliniowe równanie różniczkowe cząstkowe czy całki Greena to była dla mnie abstrakcja nie do przeskoczenia.
-
2013/01/24 08:18:08
@adq140:
nie rozumiem Twojej uwagi do mnie. Jeśli obaj macie/planujecie zdrady i posiadanie kochanki i odskoków w bok tylko dla sexu, to w momencie nudny, rutyny (zarówno Twojej jak i kochanki, jej też się może znudzić), "koleżeńskim" zachowaniem mogłaby być wymiana/zamiana kochanki/kochanka (oczywiście za zgodą) dla urozmaicenia :) przecież to tylko sex:)
-
2013/01/24 08:26:21
@miki856
Facet, który sobie zorganizował dobrze tak zwany drugi obieg nie pójdzie na taki układ (ja bym nie poszedł). Ale sądzę że mogę zaproponować (myślę, że adq140 nie zaprotestuje) że możemy Cię dmuchnąć we dwóch jednocześnie. W końcu zniwelujesz swój ciągły deficyt seksu
-
Gość: milkshake, *.play-internet.pl
2013/01/24 08:27:32
No i zajrzałam po tygodniu,czy dalej tak cieplutko i milutko a tu jednak trochę złośliwości się pojawiło. Lekko kąśliwa acz inteligentna wymiana argumentów :-)
Priada jak zawsze niezawodna,krytykuje nie tylko autorów blogów ale i komentujących jak to było ostatnio u rozwodnika. Może czasem warto poluzować warkoczyki.
-
2013/01/24 08:27:42
@44:
na jakiej podstawie określiłeś mój deficyt?
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/01/24 08:51:17
miki856
Ciekawe masz definicje koleżeństwa. Opowiadaj dalej, bo fajnie się to czyta.

@44
Myślisz że dali byśmy radę we dwóch ją zaspokoić? No nie wiem, nie wiem, z komentarzy wychodzi mi, że miki856 to twarda sztuka...
-
2013/01/24 08:53:44
@milkshake
Przyznam, że wolę delikatnie kąśliwą inteligencję priady niż teorie żonki wyssane z zapiaszczonego palucha

@miki856
Twój deficyt określam na podstawie Twoich wpisów tutaj.
-
2013/01/24 08:56:00
@adq140:
odbieram jako komplement. I skromnie dodam, że miki jest jedyna w swoim rodzaju:)
-
2013/01/24 08:56:51
@adq140
Viagra w opakowaniu 8x100 kosztuje raptem 30-40% więcej, niż 4x50, a są to tabletki podzielne. Podzielę się z Tobą. A jeśli nie damy rady, to może jeszcze ktoś się dołączy?
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/01/24 08:59:57
@44
Przekonałeś mnie hahahahahahaha
-
2013/01/24 09:02:29
@44:
na podstawie których wpisów? mojego przekomarzania się czy unikania bezpośrednich odpowiedzi?
-
2013/01/24 09:04:39
@miki856
Tyle tych Twoich komentarzy było ... Nie mam tyle czasu, żeby je ponownie analizować.
-
2013/01/24 09:08:01
@44:
nie sztuką jest gadanie, sztuką jest słuchanie :)
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/01/24 09:15:57
...to POWIEDZIAŁA, jedyna w swoim rodzaju miki856.

Miki, wiesz że Twój tekst o wyjątkowości to najczęściej powtarzana mantra kobiet?
Dokładnie brzmi to:
"Ja jestem inna..."
-
2013/01/24 09:23:52
@adq140:
każda kobieta jest inna, to fakt a nie mantra. A miki jest jedyna w swoim rodzaju:) i to nie mantra tylko fakt kotku:)
-
2013/01/24 10:08:57
@40cztery
Fajnie, nawet gotowa jestem Cię znowu polubić :)
Mam z Tobą sto światów.
-
Gość: Simon_says, *.centertel.pl
2013/01/24 10:42:31
Trafiłem na ten blog wraz z falą, którą wywołał niedawno pewien coraz popularniejszy, acz zniżkujący ostatnio poziomem blogowicz. Musze przyznać, iż ciekawie się czyta, autentyczne jak zakładam, wyznania praktykującego zdradzającego. Zwłaszcza, że ja jestem w tej dziedzinie amatorem, biorąc pod uwagę jedynie dwa dość krótkie romanse w trakcie mojego niemalże już 10-cio letniego związku. Jeden z wniosków jaki mi się nasuwa to taki, iż "seryjne" zdradzanie kosztuje szalenie dużo wysiłku. Nagrodą jest rzecz jasna przyjemność, adrenalina i satysfakcja. Jednak osobiście nauczony skromnym doświadczeniem postanowiłem przerzucić ten wysiłek na przekonanie mojej kobiety do rzeczy których mi brakowało/brakuje. W związku z tym sex analny nie jest już problemem, a są również szanse na korzystanie z uroków sexu oralnego. Natomiast okazało się, iż tak naprawdę interesuje nas świat bdsm. Fakt ten ujawnił się w wyniku kilku szczerych rozmów o nas kilka lat temu. Osobiście uważam, iż ta droga daje dużo więcej korzyści. Niemniej podziwiam autora za taką determinację i wkładanie tyle wysiłku w "drugie życie". Co do wojny toczącej się w komentarzach trochę na wyrost jest twierdzenie autora, że jest fair w stosunku do żony, natomiast wypowiedzi użytkowniczki WIFY85 sprawiają wrażenie nieco infantylnych i nadmiernie ubarwionych. Poza tym kwestia tycząca się uprawiania hobby brzmiała jak wypowiedź typu : "Wiem, ale nie powiem". Co do dzieci to fakt jest taki, iż zabierają one mnóstwo czasu i potrafią oddalić od siebie ludzi w związku, toteż my postanowiliśmy ich poprostu nie mieć, co jest kwestią tylko i wyłącznie wolnego wyboru OBU stron. Ostatecznie opinia jest jak d***, każdy ma swoja, więc chyba nie ma sensu udowodnianie sobie, która prawda jest najprawdziwsza.
-
Gość: spostrzegawczy, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/01/24 12:22:42
DDDD, 44 pytałem o tę noc z kochanką , piszesz ze 8- 10 razy to robisz to pytam ile trwa stosunek ...a nie o ten, co masz czasami i że wolisz wtedy kroliczy :))) bo trochę Ci zazdroszczę :DDDDD, ale viagry i tak nie wezmę-:)

bawi to, ze wciskasz wify85 , ze zapodaje tu fikcję i widać, ze Ciebie to wkurza :D
uważam, ze sam zapodajesz tu fikcję skoro jej nie wierzysz..dlatego tak jej piszesz... Twoje az trąci wyobraźnią i fantazją i teorią -:))) ważne , ze mentalnie się realizujesz:)

poniekad wify rozumiem - ale to rozumie tylko ten kto przeżyl milość i namietoność w jednym :DDD a czy do końca jest szczera to kto wie ? tylko ona.

ale widac 44 że Ty tego nie przeżyleś skoro jej wciskasz ze to fikcja. Nawet jako młody żonkoś nie zaznaleś tego. Może uda Ci się z jakąś kochanką :))

@wify85 nie daj sie i nie matrw się bo on tu sobie z Ciebie ofiarę chce zrobić :))) potrzebuje ofiary bo SAM JEST OFIARĄ ...

@Priada -myślałem ,ze jesteś naprawdę bardziej bystra , a Ty jesteś łasa na tani komplement którym 44 Ciebie kupił......tak łatwo można Ciebie kupic ?

@mikiil iles tam:)) to nie ty sama sobie musisz wcisnąć ze jesteś wyjątkowa , to inni w realu, jak to zauważą, to Ci to powiedza :))) no chyba że 44 Ci wciśnie...:D a moze juz wcisnał bo sprawiasz wrażenie jakbyś była na jego usługach... I będziesz miala swoja fantazję o własnej zajebistosci i wyjątkowosci - zreszta Ty już ją masz :)))

@44 Twoja stara taktyka -jak sam nie radzisz sobie z jakimś nikiem to wołasz na pomoc innych ,albo może nawet sam komentarze robisz...czekam na inne taktyki bo tą łatwo rozgryźć.

poza tym fajny blog bo pobudza do komentarzy, paradoksalnie swoją glupotą -GDZIE LUDZIE WYKŁÓCAJĄ SIE TUTAJ O SWOJE WIZJE !!

@ priada to nie jest poziom chodnikowy no przecież tu komentowalaś :)) to jest poziom dzieci z przedszkola - o to pewnie chodzi bo dorośli tęsknią za beztroską przynależną dzieciom...

@priada - jeden facet podobno juz Ci zrobił wodę z mózgu - nie daj się nabierać na komplementy :)) jesteś wartościową osobą samą w sobie.

no i zona 44 :)) musi się zgodzić na zdrady :DDD a czemu ? niech 44 sam to zapoda...
co TY tu 44 chcesz udowodnić ? że zdrada jest ok ?

a jak 44 nie napisze tego, to ja teraz napisze - bo żona 44 dała sobie wodę z mozgu zrobić i kupiła tekst że ją jedyną kocha a inne tylko pieprzy przy pomocy viagry :DDD


NO 44 TO GŁÓWKUJ TERAZ bo fajnie wymyślasz :)))) witaj w świecie fantazy :)) moze powiększysz target.
-
2013/01/24 12:59:08
@SPOSTRZEGAWCZY
To jest tak samo jak na mszy katolickiej - - na mszę idą i mądrzy i głupi
- więc proboszcz musi mówić językiem prostym i zrozumiałym dla
głupców, nie ma innego wyjścia!!!

Jakkolwiek łasa na komplementy nie jestem :-) Póki co

Nie bede również nikogo przekonywać, że jestem mądra i piękna...Bo człowiek mądry i piękny nie musi.

Polecam udać się na sztukę teatralną "May Day II" - jest grana od lat w każdym teatrze.
Osoby tu zalogowane (co niektóre) , ich mizerota myślowa, prostota godna wieków średnich w trakcie epidemii dżumy - znacznie przewyższa kunszt autora wspomnianej sztuki.
Powodzenia kolego/koleżanko - bez względu kim jesteś.
-
Gość: spostrzegawczy, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/01/24 13:42:15
@priada dziekuję za te życzenie powodzenia i wzajemnie.
Nie wiem czemu robisz ze mnie koleżankę...no tak, w internecie można być wszystkim i wszystkie swoje fantazy uskuteczniać. Może nawet Ty jesteś kolegą :))
Co do mszy i proboszcza - wszystko fajnie pod warunkiem, ze proboszcz nie jest głupcem, a tacy sie zdarzają. :DDD wtedy do mądrych nie przemówi, a patrząc co sie dzieje z Kosciołem to wielu mądrych już dawno odeszlo.
zaprawde powiadasz :))) przewyższają kunszt autora wspomnianej sztuki :DDDD
dobre :DDD
Chcesz przez to powiedzieć, że autor ma ambicje tworzyć tutaj sztukę ? teraz rozumiem czemu tu jesteś pomimo poziomu chodnikowego :DDDD i czemu pojawiasz sie , gdy o Tobie mowa, chociaż tak rzadko tu bywasz :))))
Współtworzysz razem z autorem :))) i nawet widać jaką grasz rolę :DD
a Mayday widzialem :))
powodzenia zatem w tworzeniu i odreagowywaniu :)))
-
Gość: , *.play-internet.pl
2013/01/24 14:56:34
to ja tez biore na siebie role krytyka tetralnego i bede jak nauczyciel Jerzego Sztuhra i powiem nie klam na scenie graj autentycznie wtedy to jest sztuka a nie kicz, slyszysz 44?
-
2013/01/24 15:39:07
Naskrobaliscie przyznam i wybaczcie nie przeczytam wszystkiego i nie kazdemu odpisze. Ubaw mam niezly :))))).
@ Do mojego tajemniczego wielbiciela jedynego w swoim rodzaju pana (lub pani) na wlosciach. Wielmozny 44 panie i zbawco moj juz mowilam na nic Twoje proby, bo chociaz probujesz mi dokopac to i tak Ci sie nie udaje.
Ktos pisal, zebym sie nie dawala. Ja nigdy sie nie daje, a 44 zdaje sobie sprawe, ze trafil na silnego przeciwnika, mysle, ze silniejszego niz on sam jest w rzeczywistosci. To jest jego taktyka, jesli jakis nick mu przeszkadza to robi wlasnie takie cyrki. Jestem pewna, ze sam pisze sobie wiekszosc komentarzy, tworzy nicki, aby potem komentowac i odpierdziela jeszcze inne hocki klocki, aby poprawic swoje ego i podtrzymac dyskusje, coz nie wiem jak to skomentowac bo to zenujace. To sie da wyczuc 44, nie mysl, ze ktos jest taki glupi, aby tego nie widziec. To mozna rozpoznac.
Ktos napisal, abym sie nie martwila. A czy ktos pomyslal, ze ja sie wogole przejelam? Serio? A czym mam sie martwic? Ze jakis czlowiek (facet badz kobieta) jedzie mi w komentarzach? Coz jestem zimna suka, ktora nie przejmuje sie zdaniem innych tylko robi swoje.
Tym razem przesadziles 44, walnales w moja rodzine, we mnie jako matke, we mnie jako zone i kochanke. Ale ktos juz to powiedzial, gdybys zaznal tego co ja mam z nim, gdybys zaznal takiej milosci i namietnosci, gdybys siedzial w mojej glowie i widzial jak bardzo kocham moich czterech mezczyzn to wtedy inaczej bys patrzyl na swiat i potrafilbys zrozumiec co ja czuje i co czyni mnie tak cholernie silna i odporna na Twoje przytyki slodziutki. To wtedy zrozumialbys, ze mozesz walic we mnie, zadawac mi ciosy, a ja i tak powstane z usmiechem na ustach.
Ty nie wiesz czym jest prawdziwa milosc i namietnosc. A tak btw przyjrzyj sie swojej zonie. Wiesz czemu? Bo napisales, ze masz z nia spokojny seks itd. Coz zdradze Ci tajemnice kobieta ze swoim facetem chce sie kochac, ale czasem potrzebuje od swojego faceta tez ostrego rzniecia. Wiec przyjrzyj sie jej czy oby Ci rogow nie przyprawia. To tak na marginiesie.
Ktos kto jest szczesliwy jak ja nie musi udowadniac komus, ze jest szczesliwy, bo liczy sie tyko to, ze ten ktos to czuje, nic wiecej sie nie liczy, a juz napewno zdanie innych. Odniose sie do slow Priady, czlowiek szczesliwy nie musi przekonywac, ze jest szczesliwy.
A poniewaz moja egzystencja na tym blogu godzi w moj intelekt to po raz kolejny odwolam sie do slow Priady (kochana tylko o jedno chcialam spytac, naprawde jestes w stanie polubic 44, naprawde czyms Ciebie do siebie przekonal?), ze tutaj jest poziom chodnikowy i po prostu najnormalniej w swiecie wstyd tutaj sie wypowiadac. I ja szczerze zaluje, ze wogole zaczelam komentowac tutaj i to kontynuowalam,. Coz mea culpa, ale errare humanum est :))). Trwaj sobie w tym w czym chcesz 44, kontynuuj te swoje gierki bajerki, ale beze mnie. Ja sie zegnam definitywnie, bo dla mnie marnotrawstwem czasu jest zabawa z Toba. pozdro

aaaaa bym zapomniala
@ spostrzegawczy nie wiem no zaryzykuje, dzieki za to, ze zabrales glos w dyskusji, niewazne czys kobieta czy facet i nie bede sie zastanawiac czy slusznie czy nieslusznie to pisze, ale pisze, a niech strace
-
Gość: normalny, *.lodz.msk.pl
2013/01/24 15:40:16
Coś mi tu nie gra. Jeżeli zakładacie że 44 kłamie lub fantazjuje (czyli nie zdradza żony) i chcecie żeby przestał kłamać, to o czym ma być ten blog? O niezdradzaniu? Takich blogów jest kilkaset tysięcy - czemu siedzicie tutaj, a nie na tamtych blogach?
-
2013/01/24 16:20:21
@normalny:
m.in o "samoświadomości" "Spostrzegawczego" ;) (sorki:D)
-
Gość: , *.play-internet.pl
2013/01/24 16:33:30
rola normalnego-:) moze zaraz wejdzie person-:)
-
Gość: , *.ip.xcore.pl
2013/01/24 16:51:18
@wifi85

Nikt do niczego mnie nie przekonał :) Wifi85 Chyba nie doceniasz mojego tym razem "happeningu" :)

I jak tu nie lubić tego śmiesznego portalu, pełnego idiotyzmów.
-
2013/01/24 16:52:01
@wifi85

Nikt do niczego mnie nie przekonał :) Wifi85 Chyba nie doceniasz mojego tym razem "happeningu" :)

I jak tu nie lubić tego śmiesznego portalu, pełnego idiotyzmów.
-
2013/01/24 17:14:45
Zdecydowanie budzisz kontrowersję. Dla jednych możesz być idolem, dla innych dnem. Ja nie należę ani do tych, ani do tych. Mimo, że Twój świat jest mi odległy, to ten blog jest ciekawą lekturą. Sam może jeszcze kiedyś czytałbym go z większym zainteresowaniem, ale zdałem sobie sprawę, jak ważna jest wierność i nawet gdybym sam zdradzał i nie przeszkadzałoby mi to, to wiem, że gdybym ja został zdradzony raczej ciężko bym to zniósł. W każdym razie, nie pochwalam, nie potępiam, liczę na dalsze wpisy bo budzą emocje.
-
Gość: , *.internetia.net.pl
2013/01/24 18:10:30
oo proba wzbudzenia emocji u wify priada zaczyna pomagac 44
-
Gość: , *.play-internet.pl
2013/01/24 18:30:51
oo nowa rola mezczyznazklada bez klasy.
-
2013/01/24 18:51:05
Ja mam swoje zdanie, 44 swoje, nie muszę go popierać, żeby to czytać a i nie muszę umoralniać, bo chyba to zbędne.
-
2013/01/25 08:38:03
Nie wiem, czy jest sens odzywania się. Tak doskonale sobie radzicie z oceną co myślę, co robię, co mnie denerwuje w Waszych komentarzach i jak bardzo się denerwuję tym, że Wy się nie denerwujecie po moich komentarzach, że chyba napiszę nowy wpis. Bo tu już wszystko zostało ustalone.

Chociaż ... ciągle mnie kusi żeby się dowiedzieć co takiego żonka ukrywa pod pojęciem swoje pasje. Pochwal się, może nie tylko ja się przewrócę z wrażenia. A może będę miał w końcu jakiś lepszy cel w życiu niż zerżnąć atrakcyjnie wypiętą dupę? Nie daj się prosić ...
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/01/25 09:06:08
mezczyznazklasa skąd wiesz, że dla jednych jest idolem a dla innych dnem? skoro Ty nie należysz do żadnego.
To komentarze i pisanie właśnie w takim stylu budzi emocje bo wydajesz oceny za innych....no i emocji nie wzbudzaja notki autora , ale cyniczno- kpiący stosunek autora do komentujących i maniupulacja nikami, opiniami i nagonka na niektórych. Sam autor udaje , ze tych emocji nie posiada :DDDD
Za siebie kazdy ma prawo oceniać i pisac wrazenia w swoim imieniu, jak pisze w imieniu innych to ściemnia.
Czy dajesz do zrozumienia tutaj, ze dzieki temu blogowi zdałeś sobie sprawę ze wierność jest ważna ?
no prosze Cię nie roześmieszaj mnie....
mam nadzieję, ze teraz widzisz co wzudza tak naprawde tutaj emocje...a jak jeszcze nie wiesz to przeczytaj dokladanie to, co napisales w komentarzu bo dokonałeś umoralnienia tyle, że nie wprost :DDDD
Uwazam, ze przecietnie inteligentny odbiorca tego bloga widzi, ze zapodawana jest tu teoria, a nie autentyczne przezycia czy sytuacje bo autorzy tego bloga ( czyli podstawione niki) mają ambicje tworzenia sztuki. Tu ktoś fajnie napisał , ze grać czy wcielać się w role też trzeba umieć, aby to nie był kicz.

Sam autor bez innych ników jest "nikim" bez wyrazu i bez emocji, ale nie dnem i nie o zdradach myślę tylko o jego fantazji i robienia kiczu z tak pięknej sfery życia. Jak na moj gust to moje emocje wywołuje głupota i żalość tego autora z powodu opisanego powyżej - rozbienia KICZU z pięknej intymnej sfery życia.
-
2013/01/25 09:10:53
@abgs34
Powiedz które nicki się zdradziły w Twoich oczach, żebym mógł je zmienić
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/01/25 09:18:56
znowu udajesz idiote czy nim jesteś ? przeciez Ty dokladanie wiesz ktore to niki skoro jestes autorem tego bloga :DDD person i miki az daje po oczach i inne by sie znalazly
poza tym drogi 44 pisz sobie co chcesz bo ja tych wypocin nie bedę juz czytac poniewaz na dluższą metę to nie bawi i jest męczące.
-
2013/01/25 09:25:59
Ożeszty! Postanowiłeś jednak kontynuować swoje dzieło ku czci czekoladowej dziurki i orala z obowiązkowym przytrzymaniem za głowę. Z poprzedniego bloga zniknąłeś tak nagle, że nawet się zmartwiłam. So... najpierw się ucieszyłam ale po dogłębnym przeczytaniu trochę zniesmaczyłam. Nudno tu jakoś - przytaczasz stare posty, opowiadasz te same historyjki... Chyba stać cie na więcej? Nawet klub wzajemnej adoracji żyje swoim życiem i bardziej jest zainteresowany sobą, niż tobą. Rusz dupę (nie dupą) i napisz w końcu coś interesującego
-
2013/01/25 10:05:46
@she_cameleon
na początku lutego powinno się ruszyć, bo wtedy jestem umówiony
-
2013/01/25 10:09:07
@person, @miki
Sorry. Zostaliście zdemaskowani. Zmieńcie nicki na inne, bo przestaliście być wiarygodni.
-
2013/01/25 10:17:39
@40cztery
liczę na to albowiem twój blog jest jedynym, który czytam. To tak na zachętę :-) Wiem, że potrafisz. Nie przejmuj się zanadto słowami nieprzychylnej krytyki - ja tam lubię twoje jazdy. Daj czadu - niech zawrze w komentarzach
-
2013/01/25 23:29:09
jak ktoś mógł mnie porównać do Person? (bez obrazy Person, kimkolwiek jesteś).
-
2013/01/26 00:12:43
@miki856
Zrób coś! Może opublikuj gdzieś swoje zdjęcie, żeby ten niedowiarek uwierzył, że nie jesteś mną?